Czemu nie korzystać z akumulatorów kwasowo-ołowiowych.

Technologia cały czas idzie do przodu, a na każdym rynku z roku na rok pojawia się coraz większa liczba ekologicznych i opłacalnych gadżetów. Świetnym przykładem mogą okazać się akumulatory motocyklowe, którymi chętnie zajmiemy się dla was i określimy dlaczego są lepsze wybory dla użytkowników, niż klasyczne i najpopularniejsze w dalszym ciągu akumulatory kwasowo-ołowiowe.

Użytkowanie takich produktów jak akumulatory kwasowe, może być nie tylko szkodliwe dla naszego otoczenia, ale również jest niebezpieczne dla samych użytkowników. Dodatkowo należy wspomnieć o tym, że jest to niewygodne i są dużo lepsze rozwiązania na rynku, które wymagają od nas mniejszej uwagi!

Bezpieczeństwo i ochrona środowiska.

Wszystko zaczyna się od wypełnienia naszego akumulatora, z którym jest główny problem, ponieważ elektrolit jest niesamowicie żrącą substancją, więc jeśli przypadkowo wylejemy go sobie na skórę, to powinniśmy spodziewać się bardzo poważnych poparzeń.

Jest to główny powód, dla którego nie możemy samodzielnie zajmować się utylizacją akumulatorów, niezależnie czy chodzi o baterie do motocykli, samochodów, wózków widłowych, czy chociażby pilota od telewizora (chociaż te ostatnie posiadają zupełnie inne wypełnienie, niż akumulator kwasowy, co nie oznacza, że są bezpieczne w czasie niewłaściwego użytkowania).

Jeśli sami chcemy sprawdzić jaki wpływ na roślinność ma kwas akumulatorowy, to wystarczy do kwiatka doniczkowego wlać trochę elektrolitu, który dostajemy w czasie zakupu niektórych modeli akumulatorów, z pewnością w błyskawicznym tempie będziemy posiadać jednego kwiatka mniej.

Więc po co?

Biorąc pod uwagę fanów oldtimerów, zawsze dążą oni do tego, by ich maszyny były jak najbardziej zgodne z oryginałem. Wymaga to zastosowania starych części, które na szczęście nie należą do drogich – przykładem może być chociażby akumulator WM Motor B49-6, który znajdziemy w sklepie motocyklowym, w cenie 60 złotych i w gratisie dostajemy wcześniej wspomniany elektrolit. Pasuje on do takich motocykli jak Junak, OSA, WSK, WFM, czy chociażby wiele zabytkowych BMW, jak model BMW R51, który produkowany był w latach 1938-1940.

Jak się z nim obchodzić?

Akumulator kwasowo-ołowiowy, będzie posiadał specjalne otwory, za pomocą których będziemy uzupełniać elektrolit i wodę. W czasie eksploatacji, dochodzi do parowania wody, a co za tym idzie, musimy cały czas sprawdzać jej poziom i w razie potrzeby ją uzupełniać.

Akumulator posiada specjalne otwory i systemy, które odprowadzają ciśnienie w czasie odparowywania wody, tak by nie uległ on uszkodzeniu i żeby nie wybuchł. Automatycznie pozbywamy się możliwości przekręcania akumulatora w dowolną stronę, więc zmuszeni będziemy do pionowego transportu akumulatora.

Nie tylko nie nadają się one dla motocykli terenowych i wyczynowych, ale według mnie nie powinny znajdować się w żadnych maszynach, ponieważ ich eksploatacja i zużycie jest najszybsze z obecnie dostępnych produktów na rynku. Lecz o dużo lepszym wyborze, opowiemy w kolejnych artykułach.